Polityka zagraniczna

Zdjęcie ze szczytu w KehlCzłonkostwo w NATO oraz strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi pozostają dla Polski najważniejszymi filarami bezpieczeństwa. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku wzmocniło naszą pozycję międzynarodową oraz poszerzyło płaszczyznę współpracy Polski ze Stanami Zjednoczonymi.


Prezydent Lech Kaczyński podjął wysiłek, aby przełożyć tradycyjnie przyjazne relacje z USA na konkretne projekty wzmacniające bezpieczeństwo Polski. Walnie przyczynił się do zawarcia porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi, które przewidywało stałą obecność żołnierzy amerykańskich i ważnych dla USA instalacji militarnych na terenie naszego kraju. W obecności Prezydenta RP, 20 sierpnia 2008 roku Polska i Stany Zjednoczone podpisały pakiet porozumień o umieszczeniu elementów tzw. tarczy antyrakietowej na terytorium RP, w tym deklarację o strategicznej współpracy. Mimo, że obecna administracja amerykańska wycofała się z części porozumień, Polska otrzymała zapewnienie, że Stany Zjednoczone przedstawią nowe propozycje realnie zwiększające bezpieczeństwo naszego kraju.

 

Prezydent Lech Kaczyński uznaje Sojusz Północnoatlantycki za najważniejszy fundament bezpieczeństwa Polski i Europy. Od początku kadencji polityka prezydenta zmierzała do umocnienia więzi transatlantyckich nadszarpniętych po interwencji USA w Iraku w 2003 roku. Prezydent RP dostrzegał też konieczność przygotowania NATO na zagrożenia nowego typu. W czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego Polska wprowadziła do europejskiej debaty problem bezpieczeństwa energetycznego, przedstawiając koncepcję Europejskiego Paktu Bezpieczeństwa Energetycznego (ETBE), tzw. paktu muszkieterów. Polskie postulaty Sojusz uwzględnił w swych dokumentach na szczycie w Rydze (28-29 listopada 2006 r.). Prezydent Lech Kaczyński od początku kadencji uważał, że stabilizująca rola NATO nie będzie trwała bez kontynuacji polityki rozszerzania Paktu. Dlatego prezydent wspierał członkowskie aspiracje naszych wschodnich partnerów - przede wszystkim Ukrainy i Gruzji. Choć nie udało się przeforsować na szczycie NATO w Bukareszcie (2-4 kwietnia 2008 r.) objęcia tych krajów Planem na Rzecz Członkostwa (Membership Action Plan, MAP), to tylko dzięki stanowczej postawie polskiego prezydenta oba te państwa otrzymały w deklaracji końcowej szczytu zapewnienie przyszłego członkostwa w Sojuszu.

 

Uznając konieczność angażowania sił NATO także poza obszarem Europy (np. Afganistan), prezydent konsekwentnie opowiadał się za wzmacnianiem tradycyjnej funkcji Sojuszu, czyli obrony państw członkowskich. Inne kraje również zaczęły dostrzegać konieczność „powrotu do korzeni Sojuszu”. Stąd w deklaracji szczytu w Strasburgu i Kehl (3-4 kwietnia 2009 r.) znalazły się zapisy mówiące, że NATO musi być lepiej przygotowane do reakcji na potencjalne zagrożenia zarówno wobec terytorium Sojuszu, jak i w jego sąsiedztwie.

 

«««   1234»»»
Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.