Orędzie Prezydenta RP

Czwartek, 22 grudnia 2005
22 grudnia 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wygłosił telewizyjne orędzie do Narodu.
 
Prezydentowi RP towarzyszyła Małżonka – Jolanta Kwaśniewska.
 
W orędziu Prezydent RP powiedział:
 
Szanowni Państwo, drodzy Rodacy!
To było 10 niezwykłych lat. Niezwykłych dla mnie, dla mojej Małżonki, niezwykłych dla Polski i dla Europy. Dzisiaj upływa ostatni dzień mojej prezydenckiej służby. Jestem dumny, że przez dwie kadencje dane mi było z woli wyborców, obywateli Rzeczypospolitej, pełnić najwyższy urząd w Państwie. Razem dokonaliśmy rzeczy wielkich. Nasza Ojczyzna mądrze i konsekwentnie kroczyła drogą zapoczątkowaną przez zryw „Solidarności”, porozumienie Okrągłego Stołu i pierwsze wolne wybory.
 
Dzisiaj chcę Państwu z satysfakcją powiedzieć: podstawowe cele mojej prezydentury zostały osiągnięte. Polska demokracja działa. Mamy Konstytucję, wahadło polityczne wychyla się od lewej do prawej, ale polska demokracja jest silna. Jesteśmy bezpieczni, bowiem jesteśmy w NATO i mamy gwarancje najpotężniejszych państw tego świata. Mamy wielkie szanse rozwojowe bowiem jesteśmy w Unii Europejskiej. Uzyskaliśmy silną i przyjazną pozycję w regionie. Zbudowaliśmy dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami, dążyliśmy zawsze do pojednania i przyjaźni. Stąd, z Polski, eksportowaliśmy stabilność, dialog oraz koncepcje porozumienia. Rozwinęliśmy partnerstwo strategiczne z Ameryką. Pomogliśmy „Pomarańczowej Rewolucji” na Ukrainie. Chcę z radością, w poczuciu spełnienia powiedzieć Państwu: jestem szczęśliwy i jestem przekonany, że był to jeden z najlepszych i najbardziej pomyślnych okresów w dziejach naszego państwa.
 
Gdy ogarniam te dziesięć lat, gdy patrzę na przełomowe zmiany, na polskie sukcesy – chcę jak najserdeczniej podziękować wszystkim, którzy pracowali dla Ojczyzny. Dziękuję całemu narodowi i każdemu z Pań, z Panów z osobna.
 
Dziękuję wszystkim parlamentom, rządom, instytucjom państwowym; premierom, ministrom, urzędnikom, Siłom Zbrojnym, Policji i innym formacjom, wszystkim,   którzy przez te lata budowali, którzy cegiełka po cegiełce, budowali i tworzyli nasze osiągnięcia i wysoką pozycję Polski.
 
Słowa wdzięczności i uznania kieruję do różnych środowisk – samorządowych, naukowych, gospodarczych, kulturalnych, sportowych; do polskich rolników, do młodzieży; do – jakże wielu - organizacji pozarządowych. Szczególne podziękowanie składam Kościołowi katolickiemu w Polsce za wkład w umacnianie naszej niepodległości, demokracji; za przyczynianie się do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Dziękuję za dobre owoce współpracy wszystkim innym kościołom i związkom wyznaniowym.
 
Miałem ten niezwykły honor i otrzymałem od dziejów wyjątkowy dar, że lata mojej prezydentury przypadły na czas pontyfikatu Jana Pawła II, wielkiej postaci współczesnego świata, która wywarła tak ogromny wpływ na przemiany w naszym kraju, na losy Europy, na ludzkie serca. Wszyscy doskonale wiemy, jak wiele Janowi Pawłowi II zawdzięczamy – każdy z nas, Polska i Polacy. Ze wzruszeniem przywołuję moje liczne spotkania i rozmowy z Ojcem Świętym. Będę je pamiętał i będę pamiętał, ile zawdzięczam Mu osobiście.
 
Drodzy Rodacy! Panie i Panowie!
Chciałbym, żeby z tego pożegnalnego spotkania wynikało również przekonanie, że ta prawdziwa siła tkwi także w nas samych, że to my stworzyliśmy polskie sukcesy, że trudno by było, gdyby nie było takiej determinacji i konsekwencji wśród milionów moich rodaków i żebyśmy również pamiętali, że byłoby je trudno osiągnąć bez życzliwości  i poparcia licznych państw i narodów na całym świecie. Dzisiaj wyrażam im wdzięczność, dzisiaj powtarzam, że jesteśmy partnerem solidnym i lojalnym i że Polacy nigdy nie zapominają o swoich przyjaciołach. 
 
W sposób szczególny chcę podziękować Wam, Drodzy Państwo. Wszystkim obywatelom. To Wy jesteście Polską, to Wy na co dzień ją tworzycie. Dziękuję za Waszą wytrwałość, energię, ambicję; za ten często anonimowy, ale jakże ważny powszedni trud. Było dla mnie – mówię z całego serca – zaszczytem reprezentować Polski Naród. Cieszę się, że wspólną pracą tak wiele osiągnęliśmy.
 
Zawsze starałem się budować dom wszystkich – Polskę. Starałem się łączyć, a nie dzielić. Budować, a nie burzyć. Nigdy nie kierować się żądzą odwetu, ale okazywać wielkoduszność i szanować partnera.  Ja zawsze ludziom wierzyłem, rzadko – może zbyt rzadko – ich podejrzewałem. Ale ja takiej Polski chcę, ja taką Polskę budowałem, gdzie zaufanie jest wartością,  gdzie ludziom dajemy szansę, żeby spełniali siebie i współtworzyli Ojczyznę.
 
Patrzę w przyszłość – i mocno wierzę w sukces Polski. Wierzę w silną Polskę w silnej i solidarnej Europie. Życzę mojemu następcy, Panu Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, i nam wszystkim, aby była to Polska jeszcze bardziej bezpieczna, jeszcze bardziej stabilna, żeby była pojednana ponad historycznymi podziałami, żeby była to Polska, która nie wyklucza żadnego człowieka dobrej woli, żeby Polska była wierna swoim tysiącletnim korzeniom, swojej tożsamości, ale również Polska bez kompleksów, otwarta wobec innych, ufna w swoje siły i zdolności. Taką Polskę powinniśmy przekazać przyszłym pokoleniom, tej naszej młodzieży, która z takim zapałem zdobywa dziś wiedzę. Której setki tysięcy, miliony studiują tu i za granicą, która śmiało wkracza do Europy, która wspaniale świadczy  o nas wszystkich, o swoim kraju. Ta właśnie młodzież, młode pokolenia są naszą szansą i nadzieją.
 
A nam wszystkim chcę powiedzieć, co jest doświadczeniem tego dziesięciolecia i co jest czasami tą niewypowiedzianą, może czasami brzmiącą zbyt mocno, ale ważną opinią o nas samych: chwalmy swoje możliwości, nie jesteśmy wolni od wad, ale jesteśmy wielkim i dzielnym narodem! Jesteśmy społeczeństwem, które potrafiło przeciwstawić się nadzwyczajnym dramatom i trudnościom, które wykazało wielką elastyczność wobec wyzwań współczesnego świata. Ale czasami nam potrzeba więcej wiary w samych siebie i więcej wzajemnego szacunku. Szanujmy sąsiadów, kolegów z pracy, siebie – będziemy także bardziej szanowani przez innych.
 
Panie i Panowie!
Wraz z Panią Prezydentową chcieliśmy złożyć najgorętsze życzenia spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Wszelkiej pomyślności w nowym roku i w kolejnych latach. Życzymy Wam, aby spełniały się Wasze plany te rodzinne, bardzo osobiste, ale żeby spełniał się również ten projekt i marzenie wielu pokoleń Polaków, że jesteśmy silni, dobrze zorganizowani, że mamy znaczenie w świecie i w Europie, że możemy na siebie nawzajem liczyć.
 
Drodzy Rodacy, szanowni Państwo!  
Dziękujemy za wszystko! Dziękujemy Polsce za honor, który wypełnialiśmy przez ostatnie 10 lat. Polsko – życzymy Ci pomyślności. Nam wszystkim, Panie i Panowie, życzymy, abyście byli szczęśliwi, że żyjecie w tym właśnie kraju, że możecie dawać z siebie to wszystko, co macie najlepszego. Dziękujemy za wszystko, kochamy Was. Nie żegnamy się,  ale mówimy: do zobaczenia! Do zobaczenia! Wesołych i spokojnych Świąt!
wstecz
Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.