Czwartek, 11 września 2014

Prezydent przyjął dymisję Rady Ministrów

Prezydent RP Bronisław Komorowski przyjął dymisję rządu Donalda Tuska i powierzył mu dalsze sprawowanie obowiązków do czasu powołania nowej Rady Ministrów.


 - Takie są nieubłagane zasady opisane w konstytucji, które wyznaczają konieczność podania się do dymisji w sytuacji, której konstytucja do końca nie przewidziała – mówił Bronisław Komorowski. Jak dodał, na ogół stosowane są przepisy konstytucji związane z upadkiem rządu, z utratą większości w parlamencie, niemożnością przyjęcia budżetu lub innymi nadzwyczajnymi, trudnymi wydarzeniami.

 

- Dzisiejsze nasze spotkanie i dymisja premiera i całego rządu wiąże się ze zjawiskiem szczególnym – polski premier został przewodniczącym Rady Europejskiej. To niewątpliwie jest wydarzenie bez precedensu, samo w sobie dające ogromne źródło satysfakcji - jestem przekonany - że i osobistej, i satysfakcji dla nas wszystkich, bo to jest w jakiejś mierze spuentowanie 25-lecia polskiej wolności i 10 lat w UE – zaznaczył Bronisław Komorowski.

 

 

Prezydent powierzył gabinetowi pełnienie obowiązków do czasu powołania nowego rządu. – Jestem przekonany, że wspólnym wysiłkiem zapewnimy to, co jest potrzebne Polsce zawsze, a więc stabilność, także stabilność władzy, aby można było wiele spraw istotnych rozwiązywać – podkreślił.

 

W ocenie Bronisława Komorowskiego, objęcie przez Donalda Tuska ważnej funkcji w polityce europejskiej to jest niewątpliwie okoliczność sprzyjająca podnoszeniu polskiego punktu widzenia na sprawy najważniejsze - z jednej strony wyprowadzenie świata europejskiego z kryzysu ekonomicznego, ale również opanowanie skutków kryzysu politycznego, jakim są dramatyczne wydarzenia w relacjach rosyjsko-ukraińskich.


Zobacz także: Polska dla Drugiego Pokolenia Wolności - To także jest wielka szansa na działania zgodnie z logiką polskiej obecności w integrującej się Europie. Mam na myśli także to, o czym mówiłem w polskim parlamencie 4 czerwca - stojące przed nami wszystkimi wielkie wyzwanie stawiania problemu mocno i przekonywania polskiej opinii publicznej, polskiej sceny politycznej do podjęcia w odpowiednim momencie, po wyborach, wielkiego wyzwania, jakim jest nasz udział w pogłębionej integracji europejskiej, także poprzez podjęcie decyzji dotyczącej strefy euro – mówił prezydent.


Dodał, że liczy w tej kwestii na wspólne tak, by przekonać społeczeństwo polskie do tego wyzwania. Podkreślił jednocześnie, że do tego muszą być pokonane trudności w samej strefie euro.

 

W prezencie na niezwykłą podróż przez politykę europejską prezydent przekazał Donaldowi Tuskowi busolę.
 

- Bez tego się z trudem żegluje, a z dobrym kompasem zawsze się dobrze wraca do rodzimego portu, do bezpiecznej przystani - powiedział prezydent.


- Życzę ciekawej, owocnej, dla pana i owocnej dla Polski, podróży przez politykę europejską i szczęśliwego powrotu – dodał.

 

Ustępujący premier mówił, że gdybym nie miał stuprocentowego przekonania, że możliwe jest budowanie wspólnego interesu UE i Rzeczypospolitej, jako jednego wielkiego interesu publicznego, to nie podjąłbym się tej nowej misji.


Donald Tusk dziękował prezydentowi, zaznaczając, że współpraca z Bronisławem Komorowskim jest jednym z największych skarbów w jego politycznym doświadczeniu. - To, że mogłem zawsze na pana prezydenta liczyć, było jednym z fundamentów stabilności naszej Ojczyzny przez te siedem lat. Będę o tym zawsze pamiętał – powiedział. Dziękował też koalicjantowi, ministrom oraz swojej rodzinie.
 

W uroczystości wzięli udział Zastępcy Szefa Kancelarii Prezydenta Dariusz Młotkiewicz i Sławomir Rybicki, Szef BBN Stanisław Koziej, a także ministrowie i doradcy prezydenta.
 

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.