Czwartek, 31 lipca 2014

"Pamiętamy o walce i cierpieniu Warszawy"

Powstanie Warszawskie pokazało, że dla Polaków wolność to nie jest puste słowo, ale niezwykle mocne, czasami niezwykle dramatyczne i niesłychanie trudne zobowiązanie - mówił Prezydent RP Bronisław Komorowski podczas uroczystości na Placu Krasińskich przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego.

 

- Pamiętamy o walce i o cierpieniu Warszawy! Dowodem tej pamięci są pomniki i tablice w całym mieście. W tych dniach jaśnieją morzem zniczy. Przyciągają wzrok barwnymi wiązkami kwiatów - podkreślił Bronisław Komorowski.

 

Zobacz także: Wystąpienie przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego Prezydent,wspominając o sporze, jaki toczy się o sens, decyzje i znaczenie powstańczego zrywu, wyraził nadzieję, że 1 sierpnia pozostanie dniem świętym, a nie okazją do demonstracji, sporów, waśni i tego, co nas dzisiaj różni. - Powstańcy walczyli o jedność narodu, którą okupanci chcieli złamać. Walczyli o ciągłość polskiego państwa i jego instytucji. O prawo do okazywania przez naród szacunku swojemu państwu polskiemu. Okażmy ten szacunek także jutro - apelował.

 

Prezydent mówił, że w wielu rozmowach, w artykułach, w audycjach radiowych i telewizyjnych pada pytanie „czy było warto”. Dodał, że powtarza odpowiedź słyszaną od dzieciństwa w rodzinnym domu. - A co to znaczy „warto”? Czy chodzi o to, że coś ma się opłacać? Przecież wolności nie kupuje się w sklepie za konkretną cenę. Przecież wolność to nie inwestycja mniej czy bardziej opłacalna – podkreślił.

 

Bronisław Komorowski wskazywał, że nie wszystko w życiu jednostek i narodów musi się opłacać, czasami po prostu trzeba się zachować przyzwoicie. - Nie wszystko, nie zawsze musi „być warto”! Czasami po prostu inaczej nie można. I czasami trzeba za wolność płacić, a nie tylko z niej korzystać - powiedział.

 

Prezydent zaznaczył, że historii nie da się zmienić, z historii i tej heroicznej, i tej tragicznej należy wydobywać to wszystko, co może służyć współczesnym i przyszłym polskim pokoleniom.

 

- Tym pokoleniom będzie służyła pamięć i o walce, i pamięć o ofiarach. Pamięć o wielkości walki o wolność, pamięć goryczy klęski oraz pamięć bólu zagłady miasta – powiedział, dodając, że taką mamy pamięć, taką mamy skarbnicę narodowego doświadczenia.

 

Prezydent zwrócił uwagę, że z tej skarbnicy korzystało także jego pokolenie - pokolenie polskiej Solidarności. - Korzystało skutecznie i dzisiaj razem, te dwa pokolenia, mogą cieszyć się z 25 lat odrodzonej, wolnej Polski. Bo to przecież ta sama polska wolność i z 1944, i ta 1989 roku – mówił.

 

Jak dodał, wówczas także pytano ludzi „Solidarności’ „czy warto”. - I my też odpowiadaliśmy, jak nasi ojcowie – że czasami po prostu nie można inaczej, że czasami trzeba ryzykować, bo nie można się godzić na zło. Bo czasami trzeba potwierdzać swą miłości do Ojczyzny, także gotowością do wyrzeczeń i do ofiary - powiedział.

 

- Po latach wygraliśmy razem – dwa polskie pokolenia. Pokolenie Armii Krajowej i pokolenie Solidarności. Razem zrealizowaliśmy Testament Polski Podziemnej – zakończył wystąpienie Prezydent RP.

 


O godz. 18. na pl. Krasińskich została odprawiona uroczysta msza polowa w intencji poległych Powstańców Warszawskich i ludności cywilnej.

 

Uczestniczyli w niej Małżonka Prezydenta RP Anna, a także minister obrony Tomasz Siemoniak i prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz,  przedstawiciele parlamentu i władz samorządowych oraz uczestnicy Powstania Warszawskiego i żołnierze Armii Krajowej. Są kombatanci, przedstawiciele wojska, harcerze oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy stolicy.

 

Mszy przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, który także wygłosił homilię.  - Niech z tego symbolicznego placu, z serca polskiej stolicy w przeddzień 70. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego wzniesie się błagalna modlitwa o pokój. Oby już nigdy nie było zabitych, rannych, okaleczonych i osieroconych. Wyciągnijmy wnioski z historii. Zatrzymajmy nienawiść i odwet. Niech cierpliwy i rozważny dialog pomoże rozwiązać nawet najtrudniejsze problemy współczesnego świata - apelował biskup Guzdek.

 

Hierarcha podkreślił w homilii, że krew męczenników gorącego lata 1944 roku zrodziła "nowych zwiastunów wolności". - Iskra wolności zapalona w tym czasie w sercach wielu Polaków już nigdy nie zgasła. Była także podtrzymywana w trudnej powojennej rzeczywistości. Z tego ducha czerpali natchnienie i siły twórcy solidarnościowych przemian, których owocem była upragniona wolność dla Polski i innych krajów Europy - mówił.

 

Bp. dodał, że w 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego "trzeba stawać na baczność przed weteranami, którzy w tamtym czasie zdawali egzamin z miłości do ojczyzny i zdali go w sposób heroiczny". - Chwała bohaterom! Chwała niezłomnym obrońcom wolności i godności polskiego narodu - powiedział.

 

Po mszy przed Pomnikiem Bohaterów Powstania Warszawskiego odbył się uroczysty Apel Poległych.(inf. własna, PAP)

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.