Wtorek, 18 marca 2014

"Wspólnie z Estonią solidaryzujemy się z Ukrainą"

Wspólnie z Estończykami solidaryzujemy się z Ukrainą, wspieramy jej dążenia prozachodnie - mówił we wtorek prezydent Bronisław Komorowski. Z kolei prezydent Estonii Toomas H. Ilves podkreślił, że Rosja depcze suwerenność Ukrainy i prawo międzynarodowe.

We wtorek wieczorem Bronisław i Anna Komorowscy wydali w Pałacu Prezydenckim oficjalny obiad na cześć estońskiej pary prezydenckiej, przebywającej w Polsce w trzydniową wizytą.

- Naszym wielkim, wspólnym marzeniem jest to, by wszystkie narody w Europie cieszyły się wolnością i demokracją. Wspólnie z Estończykami solidaryzujemy się z Ukrainą, z narodem ukraińskim i konsekwentnie wspieramy ich dążenia prodemokratyczne i prozachodnie - powiedział prezydent Bronisław Komorowski. - Niezmiennie wierzymy, że wolna i demokratyczna Ukraina jest dziś ważną i nieodzowną częścią Europy, zjednoczonej Europy i że znajdzie swą drogę do wspólnoty euroatlantyckiej i europejskiej - zaznaczył.

Bronisław Komorowski zwrócił uwagę, że jeszcze niedawno wydawało się, że w XXI w. konflikty mamy za sobą i nastąpił czas trwałego pokoju. - Przyszło nam boleśnie przekonać się, że nic nie jest dane raz na zawsze. Bolesne wydarzenia na wschód od granic NATO i granic Unii Europejskiej przypominają, że o wolność, pokój i bezpieczeństwo trzeba dbać każdego dnia i nigdy ni ustawać w wysiłkach na rzecz ich utrwalania - ocenił.

Podkreślił, że w dalszym ciągu trzeba budować zdolność do działania na rzecz obrony naszego świata. - Dlatego pragnę w ogromną satysfakcją powiedzieć, że polscy lotnicy z takim właśnie przesłaniem pilnują także nieba nad Estonią, Łotwą, Litwą, działają z myślą o wspólnym bezpieczeństwie, o wspólnej przyszłości w imię wspólnej trudnej przeszłości - powiedział Bronisław Komorowski.

Prezydent Ilves z kolei, odnosząc się do sytuacji na Ukrainie i Krymie, podkreślał, że zarówno Estończycy, jak i Polacy rozumieją, że tu nie chodzi tylko o Krym, o relacje między Ukrainą a Rosją, bo mamy do czynienia z pewną zmianą geopolityczną, która także zmieni przynajmniej naszą najbliższą przyszłość, cały obraz bezpieczeństwa w Europie. - Także relacje między państwami demokratycznymi i Rosją ulegną zmianie - dodał.

- Odrzucam pytanie, czy państwa bałtyckie są następne w kolejce, albowiem znam odpowiedź - nie jesteśmy następni w kolejce, bo Estonia, Łotwa i Litwa kiedyś wykazały się ciężką pracą, zdrowym rozsądkiem, ale też szczęściem, przyłączając się do NATO i UE przy - i to chciałbym dodać z całą mocą - dużym wsparciu ze strony polskiej - powiedział.

Ilves podkreślił, że należy sobie obecnie zadać pytanie, jakie kroki podjąć, jeśli chodzi o Rosję, która ze swymi pojazdami pancernymi, żołnierzami bez insygniów depcze suwerenność Ukrainy, jej integralność terytorialną, depcze międzynarodowe prawo. - Demokratyczna Europa musi odejść od obecnej pragmatycznej i napędzanej gazem koncepcji relacji z Moskwą. W jaki sposób to uczynić, jakie kroki powinny zostać podjęte jest także tematem naszych dyskusji tu w Polsce - zaznaczył.

Prezydenci Komorowski i Ilves podkreślali podczas obiadu dobre stosunki łączące nasze kraje. Polski prezydent mówił, że Polskę z Estonią łączy choć dalekie, ale jednak serdeczne sąsiedztwo. - Dzisiejsze rozmowy utwierdzają mnie w przekonaniu, że Polskę i Estonię, Polaków i Estończyków łączy nie tylko właśnie to dalekie sąsiedztwo, ale także i współczesna wspólnota interesów, poglądów. Ta wzajemna sympatia jest oparta także na wspólnym systemie wartości - powiedział polski prezydent. Zaznaczył, że przyjaźń polsko-estońska ma swą głęboką tradycję.

Także Ilves mówił o tym, że Polska i Estonia są tak bliskimi sojusznikami, że na pierwszy rzut oka wydawałoby się, iż tak ceremonialne wizyty państwowe są niepotrzebnym potwierdzeniem naszej bliskiej przyjaźni. - Zatem bardzo chciałbym, by te trzy dni tu w Polsce spędzone był wypełnione merytorycznymi dyskusjami, zastanowieniem się nad tym w jaki sposób te nasze relacje między Estonią i Polską, choć już tak bliskie na różnych polach, mogły być jeszcze dalej zacieśnione - zaznaczył.

W obiedzie udział wzięli m.in. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wicemarszałkowie Sejmu - Wanda Nowicka i Jerzy Wenderlich, szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski, minister Olgierd Dziekoński, przedstawiciele polskiego i estońskiego parlamentu, a także mistrzyni olimpijska Justyna Kowalczyk. (PAP)

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.