Czwartek, 20 lutego 2014

Prezydent: Żegnamy bohatera drogi do wolności

Żegnamy jedną z legend polskiej opozycji, jednego z bohaterów polskiej drogi ku wolności - tak o zmarłym Zbigniewie Romaszewskim mówił w czwartek prezydent Bronisław Komorowski podczas mszy żałobnej w warszawskiej Bazylice Archikatedralnej św. Jana. We mszy wzięła też udział Małżonka Prezydenta RP.

 

- Żegnamy jedną z legend polskiej opozycji demokratycznej lat 70. i polskiego oporu lat 80., lat stanu wojennego, lat zmagań solidarnościowych. Żegnamy jednego z bohaterów polskiej drogi ku wolności - podkreślił prezydent.

 

Bronisław Komorowski zaznaczył, że po 25 latach polskiej wolności "widać, jak ważne były zachowania, wskazania, pewne przesłania ludzi tak wybitnych, że możemy ich nazwać i legendami, i autorytetami tego początku marszu ku wolności".

 

- Dzisiaj, kiedy ze ściśniętym sercem oglądamy sceny dramatu narodowego na Ukrainie myślę, że wielu z nas myśli i czuje, że przypadł nam - Polsce - lepszy kawałek losu. Że ten dobry los, który nam przydzielił Pan Historii, jednak jest losem, który także i my współtworzyliśmy, korzystając z mądrości, korzystając z autorytetów takich ludzi jak Zbyszek Romaszewski - powiedział Bronisław Komorowski.

 

Prezydent podkreślił, że Romaszewski miał ogromne zasługi w kształtowaniu postaw wrażliwości dla praw człowieka, praw obywatelskich. - Jestem przekonany, że każdy z nas i w modlitwie, i w myśli gdzieś ma to samo poczucie wdzięczności i tę głęboką potrzebę powiedzenia głośno, jak najgłośniej, że Zbigniew Romaszewski dobrze zasłużył się Polsce - zaznaczył prezydent.

 

 

Zobacz także: Prezydent wspomina śp. Zbigniewa Romaszewskiego We mszy świętej oprócz najbliższej rodziny uczestniczyli też  m.in. Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski, doradcy prezydenta Jan Lityński i Henryk Wujec, premier Donald Tusk, ministrowie rządu, marszałkowie Sejmu i Senatu Ewa Kopacz i Bogdan Borusewicz, prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, posłowie i senatorowie. 

 

Mszy żałobnej przewodniczył bp Rafał Markowski; homilię wygłosił ks. prałat Jan Sikorski.  -  Zbigniew Romaszewski był człowiekiem o wrażliwym, patriotycznym sercu; miał społecznikowskie, chrześcijańskie zacięcie - powiedział ks. prałat Sikorski. Przypomniał biografię Romaszewskiego, mówił m.in. o jego działalności w KOR i pomocy, jakiej udzielał robotnikom.

 

Ks. Sikorski zaznaczył, że życiorys Romaszewskiego świadczy o "wrażliwości jego patriotycznego serca". - Jak u wielu Polaków żywo zarezonowało na piękną i chrześcijańską treść słowa solidarność, pobudzając ciemne siły do histerycznych reakcji - podkreślił. Mówił też o "społecznikowskim, chrześcijańskim zacięciu" Romaszewskiego. Zwrócił uwagę na jego "ciepłą, życzliwą postawę wobec uwięzionych, cierpiących, prześladowanych dla sprawiedliwości".

 

Pogrzeb miał charakter państwowy; trumna została przykryta biało-czerwoną flagą.

 

Po mszy św. trumna z ciałem Zbigniewa Romaszewskiego spoczęła w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Odbył się ceremoniał wojskowy, m.in. salwa honorowa.  W imieniu prezydenta w pogrzebie uczestniczył Szef Kancelarii Prezydenta RP Jacek Michałowski. (PAP, inf. własna)

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.