Czwartek, 12 kwietnia 2012

Prezydent oddał hołd ofiarom zbrodni katyńskiej

- Naszym obowiązkiem jest utrzymanie pamięci o ofiarach katyńskich – mówił prezydent Bronisław Komorowski na warszawskich Powązkach. Prezydent złożył kwiaty na grobie Wojciecha Ziembińskiego oraz pod tablicą katyńską.

 

Bronisław Komorowski przypomniał biografię zmarłego w 2001 roku Wojciecha Ziembińskiego, fundatora krzyża Poległym na Wschodzie przy kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach, inicjatora i budowniczego (wraz z ks. Stefanem Niedzielakiem) Sanktuarium Poległych i Pomordowanych na Wschodzie oraz współzałożyciela Komitetu Historycznego Badania Zbrodni Katyńskiej.

 

- Wojtek Ziembiński miał ogromne zasługi dla pamięci o Katyniu - mówił prezydent. - W tamych czasach ani nie było to modne, ani popularne, ani bezpieczne.

 

Prezydent zwrócił uwagę, że Ziembiński zasłużył się także jako inicjator budowy warszawskiego pomnika Ofiar Agresji Sowieckiej 17 Września 1939.

 

- Chcemy zachować pamięć o Wojciechu Ziembińskim pomimo różnic. Pomimo różnic możemy się spotykać w imię zachowania pamięci narodowej - dodał Bronisław Komorowski.


Prezydent proszony był również o komentarz na temat informacji prasy rosyjskiej dotyczących korzystnego dla Rosji wyroku Trybunału w Strasburgu w sprawie Katynia.


Jak informują "Moskowskije Nowosti", Rosja nie ponosi winy za masową egzekucję Polaków w 1940 roku pod Katyniem. Dziennik precyzuje, że tak orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) w Strasburgu. Wyrok ma zostać ogłoszony w poniedziałek.


- Wydaje mi się rzeczą absolutnie niemożliwą, aby te informacje, które przyszły z prasy rosyjskiej, mogły zyskać walor „smutnej prawdy” - powiedział dziennikarzom prezydent.


Prezydent mówił też o niepewności i konsternacji z powodu informacji, która przyszła z prasy rosyjskiej "o podobno już jakby zapowiadanych decyzjach Trybunału w Strasburgu".


- Gdyby się okazało z nieznanych dla mnie i niezrozumiałych, i nieakceptowanych powodów, że trybunał międzynarodowy uznałby brak odpowiedzialności za przywództwo Józefa Stalina dzisiaj, po upływie lat, kiedy jednak jest ciągłość państwowości rosyjskiej zachowana, to oczywiście istnieje droga odwoławcza i o tym warto pamiętać - zaznaczył prezydent. (inf. własna, PAP)
 

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.