Czwartek, 2 lipca 2015

"Nie ma jak przyjaźń polsko-ukraińska i niech tak zostanie"

W czwartek na Lwowskim Narodowym Uniwersytecie im. Iwana Franki Bronisław Komorowski odebrał tytuł doktora honoris causa. Jak podkreślił, przyznanie tytułu doktora h.c. polskiemu prezydentowi to dowód wspólnej woli zszywania popsutej historii regionu.


Rektor lwowskiej uczelni Wołodymyr Melnyk powiedział, że Bronisław Komorowski otrzymał tytuł za wkład w rozwój stosunków polsko-ukraińskich, za wsparcie procesów integracji Ukrainy i polsko-ukraińskiej współpracy.

Prezydent Komorowski zwrócił uwagę, że historia lwowskiego Narodowego Uniwersytetu im. Iwana Franki jest skomplikowana, podobnie jak skomplikowana jest historia Polaków i Ukraińców oraz innych narodów tej części świata.

- My podobnie patrzymy na naszą historię, podobnie jak Ukraińcy, rozglądamy się dookoła siebie, widzimy całą masę zagrożeń i wątpliwości - mówił Bronisław Komorowski. Zapewniał jednak, że dzisiaj jesteśmy częścią świata, integrującej się Europy, członkiem NATO i UE, członkiem rodziny narodów wolnych i patrzymy na świat optymistycznie.

Prezydent zwrócił uwagę, że dla Polaków Lwów to miasto pełne wspomnień, nostalgii, które nadal żyje w polskiej wyobraźni, kulturze i tradycji. - Jeżeli szczerze dążymy do tego, by znaleźć wspólny fundament szczególnie europejskości środkowo-wschodniej Europy, to musimy do tego odnosić się z szacunkiem, ze zrozumieniem, a jednocześnie widzieć w tym wspólną wartość - dodał prezydent.

Bronisław Komorowski zauważył, że dla Polaków Lwów zawsze będzie ważnym punktem odniesienia, bez żadnych złych myśli, ale z samymi dobrymi wspomnieniami naszych dziadków, rodziców, które żyją do dzisiejszego dnia w języku polskim. - Nie ma jak Lwów, nie ma jak przyjaźń polsko-ukraińska i niech tak zostanie - dodał polski prezydent.

Bronisław Komorowski dziękował za uczestnictwo w uroczystości ukraińskiemu prezydentowi Petrowi Poroszence. - Piotrze dziękuję ci najserdeczniej, bo twoja obecność podkreśla to, co chciałbym z tej uroczystości wydobyć na trwałe, że przyznanie doktoratu honoris causa przez uniwersytet ukraiński we Lwowie polskiemu prezydentowi i przyjęcie tej propozycji przez polskiego prezydenta to znak czasu i przemian, którymi idziemy konsekwentnie do przodu, trzymając się ręka w rękę Polacy i Ukraińcy - mówił prezydent Polski.

Jak dodał, ta uroczystość jest świadectwem dobrych zmian, które zachodzą w relacjach polsko-ukraińskich.

Poroszenko gratulując Komorowskiemu tytułu mówił, że prezydent Polski to wielki przyjaciel Ukrainy oraz jego osobisty przyjaciel. Jak podkreślił ukraiński prezydent, Bronisław Komorowski to mocny adwokat Ukrainy w UE, który robił wszystko, by doszło do podpisania umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina i by Ukraina jak najwięcej skorzystała na tej umowie.

Dziękował też prezydentowi Polski za wielką pracę w dziedzinie zbliżenia naszych narodów. W ocenie Poroszenki relacje polsko-ukraińskie nigdy nie były na tak wysokim poziomie. Jak zaznaczył, Ukraina jest w trudnej sytuacji w związku z konfliktem z Rosją i musi szukać wsparcia m.in. krajów UE, a liderem tego wsparcia jest właśnie Polska.

 

Wcześniej prezydent Bronisław Komorowski złożył kwiaty na Cmentarzu Obrońców Lwowa i pod Pomnikiem Ukraińskiej Armii Galicyjskiej.

 

Na Cmentarzu Obrońców Lwowa, nazywanym Cmentarzem Orląt Lwowskich, znajdują się mogiły Polaków poległych w walkach z Ukraińcami w latach 1918-20 i poległych w czasie wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku. Spośród pochowanych na cmentarzu prawie blisko 3 tys. żołnierzy większość stanowiła młodzież szkół średnich i wyższych, stąd nazwa "orlęta lwowskie". (inf. własna, PAP)

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.