Środa, 11 listopada 2015

Prezydent o terminie pierwszego posiedzenia Sejmu: Nie widzę powodów do zmiany decyzji

Pytany w radiowej Jedynce  o możliwość zmiany decyzji ws. terminu pierwszego posiedzenia Sejmu, prezydent stwierdzi, że byłoby to niepoważne.
 

- Każdą decyzję można zawsze zmienić, ale jest to niepoważne, zwłaszcza w sytuacji, kiedy istniało czy istnieje nadal, co najmniej kilka możliwości, które pozwoliłyby wszystkich obowiązków regulaminowych pani premier dopełnić, jeżeli chodzi o kwestie pierwszego posiedzenia Sejmu – mówił prezydent. Zobacz także: Pierwsze posiedzenia Sejmu i Senatu 12 listopada

 

- Nie widzę powodów do zmiany decyzji, dlatego, że jest możliwość realizacji wszystkich podstaw konstytucyjnych w powiązaniu z wykonaniem obowiązków pani premier, jeśli chodzi o Radę Europejską. To raczej jest kwestia wewnętrznych problemów w Platformie Obywatelskiej, a nie kwestia tego, że tutaj są jakieś ograniczone konstytucyjne możliwości. One są i w żaden sposób konstytucja i regulaminy nie będą naruszone – dodał.

 

Prezydent wskazywał, że premier Kopacz może złożyć dymisje rządu pisemnie lub osobiście.  -To się wszystko da zrobić. Tym bardziej, że jest dobra wola po stronie większości sejmowej – podkreślił Andrzej Duda.

  Zobacz także: "Niepodległość jest zobowiązaniem dla nas wszystkich"

Pytany o apel byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego, by nie zwlekać z zaprzysiężeniem nowych sędziów TK, prezydent wskazywał na sposób, w jaki dokonano wyboru sędziów.

 

- Mieliśmy gwałtowną, niedługo przed wyborami, zmianę ustawy, potem mieliśmy wybieranie sędziów Trybunału w ostatniej chwili, na siłę, mimo protestów ówczesnej opozycji. Protestów, które w moim przekonaniu były uzasadnione – podkreślił prezydent Duda.

 

- Był czas na to, żeby wybrać sędziów TK, żeby zrobił to nowy Sejm i w normalnych warunkach. W moim przekonaniu to, co się stało, było jednak poważnym naruszeniem zasad demokratycznych, poważnym naruszeniem takiej stabilności demokratycznego państwa prawa. I stąd, nie ukrywam, że mam tutaj problem, bo stało się to dodatkowo z naruszeniem regulaminu Sejmu, co wielokrotnie było podkreślane - mówił prezydent.

   

- I mamy dzisiaj wybranych przez Sejm sędziów TK, którzy w moim przekonaniu są wybrani z wadą. I stąd moje wahanie, i stąd też moje wątpliwości, i stąd - jak do tej pory - to, że to przyrzeczenie od sędziów nie zostało odebrane - dodał.

 

Prezydent przypomniał, że Trybunał Konstytucyjny jest instytucją, która powinna nieść ze sobą pewność prawną, a nie być przedmiotem rozgrywki politycznej. Jak mówił, działania koalicji PO-PSL sprawiają wrażenie, jakby partie te chciały zdominować TK, wybrać tam swoich sędziów po to, żeby zabezpieczyć swoje interesy na przyszłość.

   

- Ostateczna decyzja należy do mnie i w odpowiednim momencie zostanie podjęta - zapowiedział prezydent.

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.