Środa, 13 marca 2019

Wystąpienie Prezydenta podczas uroczystości nominacji generalskich i admiralskiej


Wielce Szanowni Panowie Marszałkowie Sejmu i Senatu,

Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

Wielce Szanowni Panowie Generałowie,

Czcigodni Księża Kapelani, Ordynariusze Wojska Polskiego, Ekscelencje,

Szanowni Państwo Oficerowie,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

ale przede wszystkim Wielce Szanowni Panowie Generałowie, którzy dosłownie przed momentem odebrali nominacje, oraz Najbliżsi Panów Generałów, Drogie Rodziny!

 

Bardzo serdecznie gratuluję. To musi być niezwykłe przeżycie odebrać nominację na pierwszy stopień generalski – na stopień kontradmirała – w roku 20-lecia obecności Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim, 15-lecia obecności Polski w Unii Europejskiej, ale przede wszystkim w okresie, w którym świętujemy czas stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości; czas kształtowania się tamtej historycznej, wymarzonej II Rzeczypospolitej, walki o jej granice.

 

Gdy polscy żołnierze – oficerowie, chłopcy – praktycznie codziennie ginęli po wszystkich stronach tamtej kształtującej się Polski, walcząc, by wróciła. Czy to pod Lwowem, czy gdzieś na Wileńszczyźnie, czy na Śląsku, czy w innych miejscach, gdzie te walki ciągle przez tak długi czas się toczyły, później w wojnie polsko-bolszewickiej – to nasza wielka historia polskiego bohaterstwa, ale przede wszystkim wielka historia i tradycja polskiego oręża, która w tamtych niezwykłych bohaterskich bojach, wielkich zwycięstwach została zbudowana.

 

Wierzę w to głęboko, że Panowie, odbierając dzisiaj te nominacje – w marcu 2019 roku, także niedługo po święcie Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych – do tej wielkiej tradycji walki o wolną, niepodległą, suwerenną Polskę nawiązują. Czy dzisiaj łatwo objąć wysokie stanowisko lub wysoki stopień w polskiej armii, w Wojsku Polskim? Nie, niełatwo, powiedziałbym wręcz: bardzo trudno.

 

Oczywiście z jednej strony jest to jakieś podsumowanie dotychczasowej Panów służby, pokazanie, że była to służba bardzo dobra czy wręcz wzorowa – że była to służba, która została oceniona rzeczywiście jako służba dla Rzeczypospolitej Polskiej, nie dla własnej korzyści czy prywaty, lecz dla dobra polskiej armii, dla naszego państwa, dla bezpieczeństwa naszych obywateli.

 

Ale z drugiej strony, jest to przede wszystkim wielkie zobowiązanie – i chciałbym, żeby tak Panowie to przyjęli – do jeszcze lepszej służby, do jeszcze bardziej wytężonego myślenia każdego dnia, jak doprowadzić do tego, by polskie wojsko stało się jedną z absolutnie najlepszych armii w Europie: najlepiej funkcjonujących, najlepiej wyszkolonych, najlepiej wyposażonych, najlepiej przygotowanych przede wszystkim do obrony kraju, do stania na straży bezpieczeństwa obywateli, niepodległości i suwerenności państwa, niepodzielności terytorium Rzeczypospolitej i bezpieczeństwa jej granic. Krótko mówiąc: wszystkiego, o czym mówi konstytucja, a co dla nas wszystkich jest najważniejsze.

 

Czy jest to etap łatwy? Jak powiedziałem – nie. Jesteśmy w toku – ktoś powie: właściwie cały czas na początku – wielkiej modernizacji polskiej armii. Trzeba całkowicie odejść od dawnego sprzętu odziedziczonego jeszcze po tamtej poprzedniej epoce, wchodząc w to, w czym powinniśmy być już dawno. Również w wyposażeniu, jakie jest standardem w Sojuszu Północnoatlantyckim – myślę tutaj przede wszystkim oczywiście o infrastrukturze. To rzecz konieczna. Musimy tego dokonać, byśmy mogli mówić, że polska armia jest rzeczywiście nowoczesna, że ma wyposażenie, które jest absolutnie, całkowicie kompatybilne z wyposażeniem naszych największych sojuszników.

 

To dzisiaj sprawa absolutnie podstawowa. To ogromne wyzwanie, ogromne zadanie, a także ogromne koszty – i to pod każdym względem. Nie tylko pod względem zakupowym, pod względem przeprowadzenia koniecznych ku temu procedur, dokonania wyboru odpowiedniego sprzętu, co jest zadaniem niesłychanie trudnym, lecz także przygotowania żołnierzy, by umieli tym sprzętem się posługiwać, by on rzeczywiście im służył – aby był dla ich bezpieczeństwa i usprawnienia ich możliwości służenia Rzeczypospolitej i stania na straży naszego bezpieczeństwa. To niezwykłe zadania, które spoczywają na Panach.

 

Wiem, bo taka jest rzeczywistość i takie są też prawa dzisiejszego świata i ustroju, w jakim żyjemy – demokracji – że być może będą tacy, którzy będą krytykowali; są też tacy, którzy już dzisiaj krytykują. Z pożałowaniem tylko przyjmuję sytuację, gdy krytykują ci, którzy sami nie mieli odwagi podejmować decyzji dotyczących zdobycia pieniędzy; których być może intelektualnie nie było na to stać, aby pozyskać środki dla polskiej armii. Być może mieli za słabą pozycję, by te środki pozyskać? Tak czy siak – w jakimś sensie można powiedzieć, że pod tym względem byli nieudacznikami.

 

I dzisiaj cały czas ten proces trwa, mimo że minęło 30 lat od 1989 roku, a od 20 lat jesteśmy w NATO. Jeszcze cały czas mamy mnóstwo tego starego, dawnego postsowieckiego sprzętu, który powinien już odejść do lamusa. To nasze wielkie zadanie, to także gigantyczne pieniądze. To także wielkie zaufanie ze strony polskiego społeczeństwa, że się na tę modernizację – tak ogromne koszty – godzi. Musimy być za to wdzięczni, choć oczywiście jest to robione także dla bezpieczeństwa naszych obywateli, czy może przede wszystkim właśnie dlatego.

 

Czy to jest potrzebne? Tak, dzisiaj jest nie tylko potrzebne – dziś jest to absolutnie konieczne. Jeżeli spojrzymy na architekturę bezpieczeństwa na świecie czy w naszej części Europy, jest to chyba dla każdego oczywiste, że musimy modernizować naszą armię, że ona musi być większa, liczebniejsza, nowocześniejsza, lepiej wyposażona, że potrzebujemy samolotów piątej generacji, nowych śmigłowców. Że musieliśmy dokonać zakupu systemu Patriot, czyli Wisła. Że musieliśmy dokonać zakupu takiego wyposażenia, jak systemy HIMARS, które rzeczywiście stawiają nas w rzędzie nowoczesnych, dobrze wyposażonych armii. I że musimy to kontynuować. Do 2026 roku są na ten cel do wydania ogromne pieniądze, które dla zwykłego obywatela są niewyobrażalne. I to jest właśnie wielka odpowiedzialność, która spoczywa również na Panach.

 

Liczę na to, że tak jak wszyscy mówiliście „ku chwale ojczyzny, Panie Prezydencie” – dla ojczyzny, dla Polski – że właśnie tak będą Panowie działali. Jestem o tym przekonany i właśnie dlatego dzisiaj powierzyłem w Wasze ręce te nominacje generalskie, które przenoszą Panów w gronie kadry oficerskiej do najwyższego stanu w Wojsku Polskim, jaki może być – do stanu generalskiego. Wierzę, że wykonacie to zadanie i nie zawiedziecie przede wszystkim Rzeczypospolitej, bo ona jest dla nas wszystkich najważniejsza.

 

Ku chwale ojczyzny, Panowie! Gratuluję!

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.