Środa, 15 września 2021

Rzym. Oświadczenie Prezydenta RP po spotkaniu Grupy Arraiolos

Szanowny Panie Prezydencie, gospodarzu dzisiejszego spotkania,

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Prezydenci,

Wszyscy Szanowni Państwo!

 

Zobacz także: Spotkanie Prezydentów Grupy Arraiolos w Rzymie Przede wszystkim bardzo dziękuję, że Pan Prezydent Sergio Mattarella zebrał nas tu, w Rzymie, w tym miejscu tak niezwykle ważnym dla cywilizacji europejskiej, a tym samym właściwie dla całego świata.

 

Cieszę się, że mogliśmy się spotkać w tym formacie zapoczątkowanym w 2003 roku przez Prezydenta Portugalii, Jorge Sampaio, którego wspomnieliśmy dziś, a który – niestety – kilka dni temu odszedł. Wspominaliśmy go wielokrotnie, złożyliśmy kondolencje Panu Prezydentowi Sousie. Pamiętamy. Dziękujemy, że zainicjował format, w którym prezydenci od lat mogą odbywać dyskusje na najważniejsze tematy – dyskusje nieformalne, które pozwalają nam w związku z tym szczerze wymienić poglądy, dzięki którym później możemy lepiej realizować swoje zadania przez cały kolejny rok.

 

Chcę też wyrazić wielką satysfakcję, bo Pan Prezydent Sergio Mattarella zapowiedział, że następne spotkanie będzie na Malcie – tak dziś uzgodniliśmy. Pan Prezydent Malty zaprosił nas wszystkich. Ale mogę także zdradzić, że ustaliliśmy, że kolejne – w 2023 roku, na 20-lecie istnienia formatu – odbędzie się w Portugalii; też dostaliśmy zaproszenie. A kolejne, w 2024 roku, zaproponowałem, by odbyło się w Polsce, i Państwo Prezydenci też przyjęli moje zaproszenie. Więc już mają Państwo zapowiedź, gdzie będziemy się spotykali przez najbliższe lata.

 

Spotkania Grupy Arraiolos to bardzo cenne doświadczenie. Dlatego że – mimo często odmiennych poglądów, nie ma co kryć, na integrację i przyszłość Unii Europejskiej – z całą pewnością wszystkich nas łączy głębokie przekonanie i głębokie przywiązanie do projektu europejskiego jako czegoś absolutnie najdoskonalszego, co zostało wymyślone dla Europy – śmiało mogę powiedzieć – na przestrzeni ostatnich stuleci.

 

Właśnie zakończyliśmy dyskusje podczas sesji plenarnych poświęconych autonomii strategicznej Unii Europejskiej oraz wkładowi naszej wspólnoty w rozwijanie multilateralizmu w popandemicznej rzeczywistości. Podczas pierwszej sesji plenarnej podjęliśmy temat autonomii strategicznej Unii Europejskiej. Chcieliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: co jest niezbędne, by Unia stawała się w coraz większym stopniu wpływowym i ważnym graczem globalnym?

 

Przedstawiłem polski punkt widzenia w tej sprawie i skupiłem się na trzech kwestiach. Po pierwsze – silna globalna pozycja Unii Europejskiej nie może się odbywać kosztem relacji transatlantyckich i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Unia – jeśli naprawdę chce być europejska – musi, po drugie, prowadzić politykę otwartych drzwi. Nie może być klubem. Wszyscy, którym obiecywaliśmy przez lata, że – jeśli spełnią warunki – staną się częścią Unii Europejskiej, nie mogą zostać zawiedzeni. Ci ludzie wierzą głęboko w swoją unijno-europejską przyszłość, starają się o to, ponoszą wiele wyrzeczeń, by to uzyskać. Nie można ich zawieść.

 

I wreszcie po trzecie, używanie terminów, takich jak „autonomia” czy „suwerenność strategiczna”, w kontekście Unii Europejskiej musi – w moim przekonaniu – obejmować szacunek wobec państwa narodowego. W skrócie: wobec narastającej rywalizacji geopolitycznej Unia Europejska, chcąc być podmiotem współkształtującym ład międzynarodowy, powinna wzmacniać własne zasoby, zdolność do działania i obronność. Ale nie powinno się to odbywać kosztem sprawdzonego sojuszu, jakim jest Sojusz Północnoatlantycki. Powinno się to odbywać, tworząc efekt synergii, a więc w ścisłym powiązaniu, w ścisłej kooperacji.

 

Nawiązałem także do mojego ubiegłorocznego listu do współliderów Europy, w którym napisałem, że Europa znów musi się stać „wielkim, innowacyjnym i adekwatnym do wymogów współczesności warsztatem produkcyjnym, ponieważ ma to znaczenie strategiczne dla naszej podmiotowości gospodarczej”. Podkreśliłem też, że siła naszej wspólnoty i jej percepcja na świecie powinna wynikać z jej wiarygodności. Nie będziemy wiarygodni, jeśli nasi partnerzy, którzy podejmują wysiłki modernizacyjne i chcą dołączyć do naszej wspólnoty, nie dostaną takiej możliwości. Co do samych terminów „autonomia” i „suwerenność”, zaznaczyłem, że „suwerenność” to atrybut państw narodowych – to właśnie one pozostają właścicielami projektu europejskiego.

 

Druga sesja plenarna dotyczyła pojęcia multilateralizmu i wkładu, jaki w jego rozwój może wnieść Unia Europejska. O ile polityka Unii może mieć wymiar globalny, to powinien on być zawsze adekwatny do charakteru i tożsamości Unii Europejskiej. Unia to wspólnota interesów gospodarczych i geopolitycznych, również wspólnota wartości. Ale to zawsze także wspólnota państw narodowych.

 

Globalną rolą Unii jest poszukiwanie partnerów podobnie postrzegających politykę międzynarodową, także na poziomie wartości. Unia Europejska opiera swoją siłę na zaufaniu, zasobach i zasadach. Jej przewaga konkurencyjna to siła miękka. Dlatego Wspólnota powinna podkreślać znaczenie prawa jako fundamentu i czynnika stabilizującego relacje międzynarodowe. W dobie narastającej rywalizacji mocarstw wspieranie multilateralizmu jest po prostu koniecznością.

 

Podkreśliłem wkład Polski i naszego regionu w rozwój współpracy wielostronnej za pośrednictwem inicjatywy Trójmorza, która pozwala państwom, które są częścią Unii Europejskiej, a wyszły kiedyś zza żelaznej kurtyny, przestać być państwami peryferyjnymi – dzięki rozwojowi infrastrukturalnemu, dzięki połączeniom drogowym, kolejowym, które będziemy, wierzę w to głęboko, nadal rozwijać w przestrzeni Północ-Południe, stwarzając lepsze możliwości do inwestowania, prowadzenia działalności gospodarczej nie tylko obywatelom naszych państw, ale przecież obywatelom całego europejskiego rynku, całej europejskiej wspólnoty – także wspólnoty gospodarczej.

 

Dziękuję jeszcze raz, Panie Prezydencie, za to wspaniałe spotkanie w Rzymie. Ogromnie dziękuję za zaproszenie nas. I już w tej chwili zapraszam Państwa do Polski w 2024 roku.

 

Dziękuję bardzo.

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.