Menu rozwijane

25 czerwca 2022

Szanowni Państwo!

 

Wydarzenia Czerwca 1976 roku to jedna z najważniejszych kart w najnowszej historii Polski. Wstrząsnęły one posadami komunistycznego systemu. Ludzie wyszli na ulice, aby upomnieć się o swoją godność, prawa i chleb. Spontaniczne protesty, w których wzięło udział osiemdziesiąt tysięcy osób w wielu miejscach kraju, były wyrazem społecznego oporu oraz tworzącej się wspólnoty i solidarności.

 

W imieniu niepodległej Rzeczypospolitej składam hołd bohaterom Czerwca 1976. Oddaję cześć walczącym i ofiarom represji. Najdramatyczniejsze wydarzenia rozegrały się na Mazowszu – w Radomiu, Ursusie i Płocku. To właśnie tutaj protesty miały najbardziej masowy charakter i to tutaj w największym stopniu objawiła się brutalność komunistycznego aparatu przemocy. To stąd popłynęły w świat obrazy, które stały się symbolami czerwcowego zrywu i nadciagającego dziejowego przełomu.

 

W Radomiu robotnicy zerwali z gmachu PZPR czerwoną flagę, zastępując ją biało–czerwonym znakiem naszej narodowej dumy i tożsamości. W Ursusie, aby zawiadomić cały kraj o proteście, zablokowano szyny kolejowe i zepchnięto z nich lokomotywę, co zarazem stanowiło znak, że narzucony Polakom system kłamstwa i bezprawia dalej już nie pojedzie. Pracownicy zakładów Płocka obrzucili kamieniami siedzibę PZPR, wznosząc okrzyki „Chcemy chleba!”. Mimo wściekłości rządzących, mimo okrutnych prześladowań wobec uczestników protestów, jasne stało się, że znaczenia czerwcowych wydarzeń nikt już nie przekreśli. To z nich wyrosła wspólnota środowisk inteligenckich z robotnikami, ruchy opozycyjne KOR i ROPCiO,
a potem NSZZ „Solidarność” i profetycznie zapowiedziane przez Ojca Świętego Jana Pawła II odnowienie oblicza tej ziemi.

 

Wielką rolę w pielęgnowaniu wolnościowego ducha i wspieraniu protestujących odegrał Kościół katolicki. Za represjonowanymi robotnikami z Radomia, Ursusa i Płocka ujął się swoim autorytetem Ksiądz Prymas Stefan Wyszyński. Nierozerwalnie związana z wydarzeniami Czerwca 1976 roku jest heroiczna postać Księdza Romana Kotlarza, orędownika prawdy i patriotycznych idei, uczestnika dramatycznych wydarzeń w Radomiu, który niedługo później poniósł śmierć na skutek pobicia przez tzw. nieznanych sprawców. Do historii przeszła głodówka zorganizowana w warszawskim kościele św. Marcina w obronie prześladowanych robotników i wspierających ich działaczy KOR. Miejsca będące pod opieką Kościoła stały się oazą wolnego słowa, nieskrępowanego rozwoju kultury i działalności opozycji antykomunistycznej. Zawsze będziemy o tym z wdzięcznością pamiętać.

 

Pamięć o Czerwcu 1976 to pamięć o słusznym robotniczym gniewie i godnościowym proteście ludzi pracy. To pamięć o walce i ofiarach. To zarazem pamięć o rodzącej się wolności. Wolności, która ostatecznie odnosi dziejowy triumf, bo żadna przemoc nie jest w stanie na trwałe jej stłumić.

 

Dumni z tego przesłania polskiej historii, pełni współczucia i solidarności zwracamy się dzisiaj z wyciągniętą pomocą dłonią do Ukrainy, która broni swej wolności przed rosyjskimi agresorami. Głęboko wierzymy, że bohaterska walka Ukraińców zakończy się zwycięstwem, bo jest to walka w imię fundamentalnych wartości, na których wspiera się ład wolnego świata. Dramatyczna, ale i chlubna lekcja Czerwca 1976 będzie dla nas zawsze inspiracją w zmaganiach ze złem w obronie dobra. Gorąco dziękuję wszystkim, którzy pielęgnują pamięć o bohaterach czerwcowego zrywu. Proszę przyjąć moje serdeczne pozdrowienia.