Wtorek, 8 stycznia 2019

Prezydent: Otwieramy dzisiaj nowy etap w dziedzinie ochrony zdrowia Polaków

 

 

Wielce Szanowny Panie Ministrze,

Szanowni Panowie Ministrowie,

Wielce Szanowni Panowie Profesorowie,

Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

 

Bardzo dziękuję przede wszystkim Panu Ministrowi i Panom Profesorom za przybycie do Pałacu Prezydenckiego na ten – wierzę w to głęboko – bardzo ważny moment w historii polskiej ochrony zdrowia, ale przede wszystkim w historii czegoś, co możemy w skrócie nazwać polską walką z rakiem.

 

Ochrona zdrowia, bezpieczeństwo zdrowotne czy też to zdrowie takie pojmowane na co dzień jest jednym z naszych najważniejszych problemów – mówię o nas jako ludziach, obywatelach, Polakach. Gdy pyta się o zdanie społeczeństwo, ponad 60 proc. mówi o tym, że właśnie zdrowie jest jednym z najważniejszych elementów, powodzenie rodziny. A przecież są to dwa nierozerwalnie ze sobą związane elementy. Zobacz także: Prezydencki projekt ustawy o Narodowej Strategii Onkologicznej

 

Wśród tych elementów, jeżeli patrzymy na aspekt zdrowia i zagrożenia śmiercią poprzez różnego rodzaju choroby, zgony spowodowane nowotworami – jak popularnie mówimy: rakiem ‒ zajmują drugie miejsce w Polsce. W 2015 roku odnotowaliśmy u nas 160 tys. zachorowań na nowotwory złośliwe, z czego 100 tys. zakończyło się zgonem. A więc jest to ogromna liczba. To drugi pod względem śmiertelności rodzaj choroby.

 

Nie ma zatem żadnych wątpliwości, że naszym obowiązkiem jako władz publicznych – ale też jako ludzi odpowiedzialnych za polską ochronę zdrowia – jest stwarzanie jak najlepszych warunków, by przede wszystkim chorobom nowotworowym zapobiegać. Ale jeżeli już do nich dochodzi, to jak najszybciej je diagnozować, w jak najlepszym stopniu leczyć, a w efekcie – doprowadzać pacjenta z powrotem do stanu zdrowia, by mógł normalnie wrócić do funkcjonowania w społeczeństwie.

 

Czy to jest możliwe? Tak, przy dobrze stworzonym systemie, w jak największym stopniu jest to możliwe. I poprawa w tym zakresie jest osiągalna. Istnieje na to wiele przykładów światowych. Większość dobrze rozwiniętych państw na świecie posiada swoje spójne, wieloaspektowe strategie onkologiczne.

 

W związku z tym nie mieliśmy wątpliwości – zarówno Pan Minister Zdrowia, jak i Panowie Profesorowie, którzy są ekspertami w tej dziedzinie, jak i pan prof. Piotr Czauderna, również ekspert, a zarazem szef sekcji ochrony zdrowia w Narodowej Radzie Rozwoju – że Polsce, a przede wszystkim polskim pacjentom i polskiej służbie zdrowia, potrzebny jest zupełnie nowy program o bardzo szerokim, kompleksowym spojrzeniu. Program koordynujący tę dziedzinę ochrony zdrowia ‒ jaką jest walka z chorobami onkologicznymi ‒ w postaci właśnie Narodowej Strategii Onkologicznej.

 

Ktoś powie: „Mamy dzisiaj przecież programy, choćby Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych na lata 2016-2024”. Tak, po pierwsze powiem, że Narodowa Strategia Onkologiczna będzie obejmowała lata 2020-2030, że będzie weryfikowana co pięć lat i będzie można ją uzupełniać, zmieniać tam, gdzie zajdzie ku temu potrzeba.

 

Ale przede wszystkim chcę powiedzieć, jaka jest różnica. Otóż Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych często jest określany jako program, który wywarł skutek ilościowy. Tzn. rzeczywiście – absolutnie trzeba to przyznać i twórcom Programu, i tym, którzy go realizowali – zwiększyła się przede wszystkim liczba urządzeń, a więc infrastruktury umożliwiającej walkę z rakiem. To niewątpliwie wielki zysk, jaki Polska i polski pacjent – przede wszystkim onkologiczny – mają z tego Programu. W związku z tym możliwości leczenia znacząco się poprawiły.

 

Ale cały czas brakuje nam jednego elementu, niezwykle ważnego. Właśnie takiego programu kompleksowego, który obejmie różne dziedziny: od kwestii edukacji i profilaktyki antyrakowej – czyli jak żyć, jak działać, by mieć jak najmniejsze prawdopodobieństwo zapadnięcia na chorobę nowotworową ‒ poprzez diagnostykę, edukację, także to, by zgłaszać się na badania, sprawdzać.

 

Aby – jeżeli nowotwór już się pojawi – mógł zostać wykryty na jak najwcześniejszym etapie choroby, gdy skuteczność jej zwalczenia będzie jeszcze bardzo duża czy wręcz w niektórych przypadkach 100-proc., czego później już nie będzie, jeżeli ten czas upłynie. A więc drugi element: profilaktyka i diagnostyka.

 

I wreszcie trzeci element: przejście od diagnostyki do leczenia. I co tutaj można powiedzieć, patrząc na raporty NIK-u? One mówią tak: mamy dzisiaj, niestety, zbyt rozproszony system chirurgii onkologicznej, mamy wiele ośrodków, w których są dokonywane operacje onkologiczne, bardzo często są one przeprowadzane przez lekarzy, którzy wciąż jeszcze nie mają takiego doświadczenia, jakie powinni mieć, byśmy osiągnęli w tym zakresie standardy zachodnie.

 

Nie mówię, że nie mają przygotowania merytorycznego – w większości przypadków nie mają jeszcze takiego doświadczenia. To bardzo często niewielkie ośrodki. A więc wnioski z raportu są następujące: potrzebujemy centralizacji, jeżeli chodzi o chirurgię onkologiczną, oraz decentralizacji, jeżeli chodzi o radio- i chemoterapię.

 

Tak aby była ta różnica, że w momencie, gdy masz przeprowadzić – czy ma zostać przeprowadzony na tobie – ten jeden zabieg chirurgiczny, który będzie polegał na usunięciu ogniska nowotworowego, co realizujesz raz, to możesz się zgłosić do centralnego ośrodka i tam zostanie to przeprowadzone przez superprzygotowanych specjalistów, mających wielkie doświadczenie, którzy codziennie wykonują nawet kilka tego typu operacji.

 

Ale w momencie, gdy później masz kontynuować leczenie poprzez radio- czy chemoterapię, to ośrodek, który będzie ją realizował, powinien być jak najbliżej ciebie. Wręcz sprowadzony na poziom opieki ambulatoryjnej – to jest dalekie dążenie. Tak aby pacjent nie musiał poświęcać wiele czasu na to, by kontynuować leczenie onkologiczne.

 

Wymaga to kompleksowego działania, koordynacji. I właśnie dlatego chcemy stworzyć Narodową Strategię Onkologiczną – by objęła wszystkie te aspekty, włącznie z kształceniem lekarzy. Bo eksperci już dziś szacują, że zachorowalność na nowotwory w naszym kraju w ciągu pięciu najbliższych lat wzrośnie najprawdopodobniej o 15 proc., a w ciągu najbliższych dziesięciu lat ‒ o 28 proc. Są nawet tacy, którzy twierdzą, że w ciągu najbliższych 15-20 lat ta zachorowalność wzrośnie o 100 proc.

 

Tylko stwarzając taką Strategię i tylko prowadząc aktywne działania w tym zakresie – właśnie rozwoju profilaktyki i bazy, mądrego budowania systemu ochrony zdrowia w aspekcie onkologicznym – jesteśmy w stanie temu zapobiec, jesteśmy w stanie lepiej chronić zdrowie pacjentów, Polaków. I w związku z tym także uratować życie – powiedzmy to wprost – wielu osobom. Chcemy to realizować.

 

Stąd ten projekt ustawy przygotowany przez Narodową Radę Rozwoju w ścisłej współpracy z Ministerstwem Zdrowia, z ekspertami, z Panami Profesorami. Projekt, który za moment podpiszę i który jest kierowany do Sejmu. Mam nadzieję, że zostanie jak najszybciej uchwalony przez Sejm i Senat. Na mocy tej ustawy zostanie powołany w Ministerstwie Zdrowia, przy Panu Ministrze, specjalny zespół ds. Narodowej Strategii Onkologicznej, który do końca września tego roku przygotuje tę Strategię, tak abyśmy ją mogli wdrażać i zacząć realizować.

 

Chcę jeszcze raz podkreślić, że bardzo się cieszę. Dziękuję za dzisiejszą obecność, dziękuję za pracę, która została wykonana. Mam nadzieję, że otwieramy dzisiaj rzeczywiście nowy etap w dziedzinie ochrony zdrowia Polaków przed chorobami nowotworowymi.

 

Dziękuję bardzo.

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.